Czym jest upał dla psa?

Ostatnie dni to dla wielu wymarzona pogoda na tzw: „plażing, smażing i …. (tutaj każdy niech doda coś od siebie)”. Wysokie temperatury, żar z nieba. Kto w kolejny długi weekend nie pracuje ten jest zadowolony. Cały czas jednak mowa o nas, ludziach, a co w tym czasie ze zwierzętami, a dokładnie mówiąc interesującymi mnie psami?

Czy tak samo chętnie przebywają na słońcu? Jak się chłodzą? Jak możemy im pomóc?

W sieci i nie tylko jest wiele informacji na ten temat, więc każdy kto kocha swojego pupila zapewne już to sprawdził. Zdarza się jednak spotkać osoby, które może przez niewiedzę albo delikatnie mówiąc bezmyślność sądzą, że jak oni wytrzymają takie temperatury to ich pies także da radę – dzisiaj zadziwiła mnie Pani jadąca rowerem z biegnącym obok psem. Sądząc z miejsca, w którym to było zapewne trochę drogi mieli już za sobą, a ile było przed nimi?! Może czasami wystarczyłoby zadać sobie pytanie: czy chcielibyśmy zamienić się miejscami z naszym psem i pobiegać „za rowerem” w grubym sweterku? Miejmy nadzieję, że osób bez wyobraźni nie jest zbyt wiele.

Chyba wszyscy wiemy, że w takie dni pies musi mieć stały dostęp do wody – co ważne? Do świeżej wody! Tak samo musimy umożliwić mu schronienie się w cieniu – pies sam zadecyduje kiedy się w nim schronić. Quebo czasami nas zadziwiał w te dni, bo mimo upału potrafił kłaść się na słońcu i wygrzewać (podobno psy o krótkiej sierści czasami są „ciepłolubne”) – nie trwało to jednak nigdy zbyt długo.

   

W trakcie spacerów warto też umożliwić psu kąpiel albo „prysznic” np. ze zraszacza.  Quebo jednak ma z tym spore problemy: pomału, stopniowo wchodzi do wody – jeziora, gorzej jest ze zraszaczem – obawia się podejść w jego pobliże. Być może ma jakąś „traumę” spowodowaną myciem wodą z węża… Robimy jednak postępy.

 

Coś, co myślę nie wszyscy wiedzą to fakt, że pies ma specyficzny sposób chłodzenia się – poprzez ziajanie – wywieszanie języka i głębokie oddychanie. Dzięki temu pozbywa się on nadmiaru ciepła. Dodatkowo ale w bardzo niewielkim stopniu pies chłodzi się poprzez pocenie poduszkami łap. W związku z tym pomyślcie, co dzieje się w gorący dzień z psem chodzącym w kagańcu.

   

Wśród wielu informacji, która mnie zaskoczyła – być może Was też- to ta, że psy nie posiadają receptorów ciepła! Dorosłe psy mają tylko receptory reagujące na zimno. Co to oznacza? Pies szuka ciepłych miejsc żeby zmniejszyć uczucie zimna, a gdy  będzie miał styczność z gorącymi przedmiotami zareaguje dopiero w momencie uszkodzenia skóry, gdyż ból będzie rejestrowany przez jego receptory bólowe.

Zdziwieni? Ja tak.

Przed nami trochę chłodniejsze dni. Muszę przyznać, że czekam na nie z niecierpliwością. Quebo też!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.